sobota, 25 kwietnia 2015

Wyznawcy kołowrotka

Obudziłam je z rana, żeby im klatkę wyczyścić, teraz myślałam, że pójdą spać, ale się ożywiły i wyznają kołowrotek. Nie mam pomysłu na smakołyk dla nich. Słonecznika dzisiaj Peperoni odrzucił. Nie mam żadnych chrupek kukurydzianych, więc myślę nad czymś dobrym. Myszy lubią biały serek, więc może to to.

Myszki całkiem przestały kichać! Jaka jestem szczęśliwa, to musiała być ta ściółka. Teraz skuszę się na Chipsi, w końcu 5 złoty to nic, spróbuję zapachowe, może im nie zaszkodzi, ale będę doglądać. Nie chcę, żeby tylko to drewno miały, bo lubią sobie pokopać w domku, czy obok.

Kupno fajnej nowej całkiem dużej klateczki, to koszt 100 zł.  To dla mnie dwa miechy, więc jakoś w lipcu będzie mnie stać. Pomyślałam, że jak nie będzie taka mała, to nie będą się tak gryzły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz