Z rudym w porządku, ale czasem mam wrażenie, że jak mu nie przeszkadzam, to po pewnym czasie się nudzi i szuka mnie nosem poza klatką. W wakacje spędzam z nim mniej czasu. Rudy nie choruje, jest taki nerwowy I się trzęsie. Ale wygląda to na jego ADHD a nie chorobę. I tak mam trochę traumę i przyglądam się czy żyje, gdy wracam do domu. Dużo je. To jedyne co mnie zdziwiło. No i jak zwykle miziak z niego żaden, biega, ucieka, skacze i stworzuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz